Fundacja Kompania Morska

12 12.2009

Primum non nocere

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

W Europie pływa około 5000 jednostek sklasyfikowanych jako tradycyjne; na świecie - kilka razy więcej. Za każdą z nich stoi pasja i praca wielu ludzi przeświadczonych, że warto poświęcać czas i pieniądze aby zachować element czasu minionego, ciekawą technologię, architekturę łodzi czy sposób jej eksploatacji. Wiele z tych łodzi to renowacjie lub odbudowy oryginalnych jednostek, część to repliki łodzi już nie istniejących. Jednak każda z nich jest unikalna w tym, że wzbogaca naszą wiedzę o życiu, którego już nie ma, rzemiośle, które zanika czy ludzkich pasjach z nią związanych. W odróżnieniu od obiektów muzealnych pozwalają nie tylko dotknąć fragmentu historii ale i osobiście wcielić się w życie i sposób pracy sprzed wielu lat. Przez swoją autentyczność stanowią atrakcję dla wszystkich, zarówno tych, którym wystarczają jarmarczne przeróbki kutrów rybackich na pirackie galeony jak i tych, którzy szukają spotkania z autentyczną wartością i prawdą historyczną.

 

S/T SARPEN (www.sarpen.nu)

5000 łodzi to 5000 decyzji i dylematów; co zachować, co zmienić, jakie materiały zastosować, jak pogodzić praktykę przyszłej eksploatacji z wartością historyczną, z którą się ma doczynienia itp. Po to by ten proces ułatwić stworzono, wzorując się na zasadach opracowanych przez praktyków konserwacji architektury, szereg ogólnych zaleceń i ogłoszono jako Barcelona Charter na kongresie European Maritime Haritage w 2001 roku. Ten krótki, dwustronicowy dokument jest świetnym przewodnikiem po całym procesie decyzyjnym stanowiąc swoisty dekalog każdego, kto chce podjąć się renowacji jednostki historycznej lub ją realizuje. Pozwolę sobie przytoczyć Artykuł 7, który dobrze obrazuje styl i filozofię Barcelona Charter: "Proces restauracji jest wysoko wyspecjalizowanym procesem. Jego celem jest zachowanie i rewitalizacja estetycznych, funkcjonalnych i historycznych wartości jednostek tradycyjnych bazujących na respekcie dla tradycyjnych materiałów i oryginalnych dokumentów. Restauracja, w każdym przypadku, musi być poprzedzona i uzupełniona historycznym studium jednostki." A dalej w Artykule 8 znajdziemy: "Restauracja jednostek tradycyjnych zostanie najlepiej osiągnięta poprzez wykorzystanie tradycyjnych materiałów i technik. W sytuacjach, gdy takie podejście, z całą pewnością, nie będzie adekwatne, możliwe jest zastosowanie nowoczesnych materiałów, jeśli ich skuteczność została potwierdzona naukowo i sprawdzona w praktyce."

W komentarzu do tego Artykułu, dr. Ingo Heidbrink z Niemieckiego Muzeum Morskiego, napisał, że zastosowanie nowoczesnych materiałów i technik, bez dostatecznych dowodów wynikających z nauki i praktyki eksploatacyjnej, jest w efekcie rodzajem eksperymentu, który nie powinien być udziałem jednostki tradycyjnej o choćby minimalnej wartości historycznej czy kulturowej, gdyż może doprowadzić do konieczności nowej restauracji spowodowanej eksperymentem a nie długoletnią eksploatacją jednostki. Nic dodać nic ująć: przede wszystkim - nie szkodzić.

Szkoda tylko, że obecny armator GENERAŁA ZARUSKIEGO stosuje 'autorskie rozwiązania' w tej dziedzinie.

Poprawiony: 12.50.2011, 15:50 Uhr

Wpisany przez Milosz Wierzchowski

 
25 02.2010

Actis testantibus

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Przeprowadziliśmy analizę planu odbudowy GENERAŁA ZARUSKIEGO w porównaniu do planów historycznych. Punktem odniesienia były oryginalne rysunki konstrukcyjne i opracowania używane przez stocznię G. Lund z Ekenäs podczas budowy jednostki zamówionej przez LMiK w 1938 roku. Przemawiają za tym następujące względy:
•    Były to oryginalne plany wybrane i zatwierdzone przez gen. M. Zaruskiego i LMiK mające na celu realizację autorskiej, dostosowanej do warunków geopolitycznych I Rzeczypospolitej Polskiej, koncepcji szkolenia kadr morskich.
•    Jest to oryginalna konstrukcja Bertila Bothen, jednego z najwybitniejszych, w okresie międzywojennym, szwedzkich konstruktorów łodzi. Jedna z niewielu zachowanych i jedyna na ziemiach polskich. Bertil Bothen zaprojektował kilkaset łodzi różnej wielkości i różnego przeznaczenia, w tym kultową, klasę regatową R5 stosowaną do dziś, głównie w krajach skandynawskich.
•    Użyte plany są kopią planów wcześniejszej jednostki, zbudowanej dla największej w międzywojennej Europie szkoły żeglarskiej, Svenska Seglarskola, której staraniom możemy zawdzięczać fakt zachowania w oryginalnym stanie przez cały okres wojny i przekazania jednostki Polsce w 1947 roku.
•    Zastosowane rozwiązania konstrukcyjne są unikalne zarówno na wodach szwedzkich (zamknięty pokład z falszburtą wspartą na kolanach a nie wręgach) jak i polskich (system wentylacji poszycia oparty na wywietrznikach odprowadzających wilgoć z przestrzeni między poszyciem wewnętrznym i zewnętrznym).
•    Oryginalnie zaprojektowane ożaglowanie, z wysoko postawionym gaflem i smukłym żaglem przypominającym ożaglowanie Marconi, jest charakterystyczne dla wód północnego Bałtyku i dostosowane do żeglugi przy kursach ostro na wiatr.
•    Rozkład wnętrz odzwierciedla system tradycyjnego szkolenia żeglarskiego stosowany do dziś w skandynawii a wywodzący się z okresu międzywojennego.

Więcej: Actis testantibus

Poprawiony: 12.04.2011, 16:04 Uhr

Wpisany przez Milosz Wierzchowski

 
14 05.2010

Po owocach ich poznacie

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Na wiosnę tego roku toczyła się w Internecie dyskusja na temat znaczenia pływających jednostek historycznych i praktyki ich odbudowy. W dyskusji wzięli udział naukowcy związani z tematyką morską i historyczną, publicyści, praktycy żeglarstwa oraz międzynarodowe autorytety w dziedzinie pływających jednostek historycznych i dziedzictwa morskiego. Tłem i pretekstem do dyskusji były realizowany projekt restauracji GENERAŁA ZARUSKIEGO i zmian, jakie wprowadził armator do pierwotnych, historycznych planów. Zmiany te wprowadzają odstępstwa od pierwotnych założeń konstruktora Bertila Bothen i pomysłodawcy oraz zleceniodawcy budowy gen. Mariusza Zaruskiego.

Zakres zmian i ich konsekwencje podkreślił Per-Inge Lindqvist: "Uważam, że jeśli prezentowane w nowym projekcie zmiany zostaną przeprowadzone to Polska straci bardzo wartościowy, historyczny, fragment pływającego dziedzictwa narodowego. W głębi ducha wierzę, że plany przebudowy zostaną zrewidowane i gotów jestem argumentować i przekonywać również w przyszłości, aby odbudować tę jednostkę w kształcie jak najbardziej zbliżonym do oryginału. Jest to, w moim przekonaniu, całkowicie realne i możliwe, ale musi, oczywiście odbywać się w ścisłej współpracy z organami administracji morskiej."


Więcej: Po owocach ich poznacie

Poprawiony: 10.27.2010, 06:27 Uhr

Wpisany przez Milosz Wierzchowski

   
12 12.2009

Pływałem na Zaruskim

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Chcieliśmy zainicjować akcję zbierania wspomnień wszystkich, którzy przwineli się przez pokład S/Y GENERAŁ ZARUSKI. Celem tej akcji jest gromadzenie informacji na temat pływania na jednostce, wydarzeń w czasie rejsów, wspomnień. Zamiarem naszym jest stworzyć w miarę kompletny zespół dokumentów dotyczących historii GENERAŁA ZARUSKIEGO od momentu idei samego gen. Zaruskiego po czasy obecne. Wasze relacje pozwolą uzupełnić ten obraz i będzie on, o tyle ciekawszy, że poza typowymi dokumentami zawierać będzie "żywe" wspomnienia ludzi.

Zapraszamy do nadsyłania wspomnień, relacji, refleksji, uwag czy jakichkolwiek informacji na temat Waszych kontaktów z jednostką S/Y GENERAŁ ZARUSKI (czy jakkolwiek się nazywała w Waszych czasach) - zdjęcia będą szczególnie mile widziane.
Informacje prosimy kierować na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub listownie na Fundacja Kompania Morska, Szarych Szeregów 19C, 81-471 Gdynia. Gwarantujemy, że wszystkie zostaną wzięte pod uwagę przy opracowaniu historii jednostki ale zastrzegamy sobie prawo wyboru i redakcji tekstów (po kontakcie z autorem).

Proszę mieć również świadomość, że zamiarem naszym jest publikacja tekstów otrzymanych zarówno w formie drukowanej jak i elektronicznej a budżet na honoraria autorskie nie jest przewidziany choć , o ile sponsorzy pozwolą, nie wykluczony.

Poprawiony: 12.25.2011, 17:25 Uhr

Wpisany przez Milosz Wierzchowski

 
01 10.2009

Sześć drewnianych kieliszków

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

22 września 2009 Bertil Lund, szkutnik, który budował GENERAŁA ZARUSKIEGO, przekazał Fundacji oryginalne dokumenty dotyczące budowy jednostki i sześć drewnianych klieliszków zrobionych przez siebie. Uroczystość przekazania odbyła się w jego domu w Ekenäs w obecności mediów z Polski, których wizyta była możliwa dzięki wsparciu ze strony Stena Line. Ze strony szwedzkiej ogromną pomocą służył nam Anders Berg, którego wysiłki sprawiły, że cały wyjazd przebiegał sprawnie, profesjonalnie i efektywnie.

 

 

Więcej: Sześć drewnianych kieliszków

Poprawiony: 12.14.2011, 16:14 Uhr

Wpisany przez Milosz Wierzchowski