Primum non nocere
W Europie pływa około 5000 jednostek sklasyfikowanych jako tradycyjne; na świecie - kilka razy więcej. Za każdą z nich stoi pasja i praca wielu ludzi przeświadczonych, że warto poświęcać czas i pieniądze aby zachować element czasu minionego, ciekawą technologię, architekturę łodzi czy sposób jej eksploatacji. Wiele z tych łodzi to renowacjie lub odbudowy oryginalnych jednostek, część to repliki łodzi już nie istniejących. Jednak każda z nich jest unikalna w tym, że wzbogaca naszą wiedzę o życiu, którego już nie ma, rzemiośle, które zanika czy ludzkich pasjach z nią związanych. W odróżnieniu od obiektów muzealnych pozwalają nie tylko dotknąć fragmentu historii ale i osobiście wcielić się w życie i sposób pracy sprzed wielu lat. Przez swoją autentyczność stanowią atrakcję dla wszystkich, zarówno tych, którym wystarczają jarmarczne przeróbki kutrów rybackich na pirackie galeony jak i tych, którzy szukają spotkania z autentyczną wartością i prawdą historyczną.
5000 łodzi to 5000 decyzji i dylematów; co zachować, co zmienić, jakie materiały zastosować, jak pogodzić praktykę przyszłej eksploatacji z wartością historyczną, z którą się ma doczynienia itp. Po to by ten proces ułatwić stworzono, wzorując się na zasadach opracowanych przez praktyków konserwacji architektury, szereg ogólnych zaleceń i ogłoszono jako Barcelona Charter na kongresie European Maritime Haritage w 2001 roku. Ten krótki, dwustronicowy dokument jest świetnym przewodnikiem po całym procesie decyzyjnym stanowiąc swoisty dekalog każdego, kto chce podjąć się renowacji jednostki historycznej lub ją realizuje. Pozwolę sobie przytoczyć Artykuł 7, który dobrze obrazuje styl i filozofię Barcelona Charter: "Proces restauracji jest wysoko wyspecjalizowanym procesem. Jego celem jest zachowanie i rewitalizacja estetycznych, funkcjonalnych i historycznych wartości jednostek tradycyjnych bazujących na respekcie dla tradycyjnych materiałów i oryginalnych dokumentów. Restauracja, w każdym przypadku, musi być poprzedzona i uzupełniona historycznym studium jednostki." A dalej w Artykule 8 znajdziemy: "Restauracja jednostek tradycyjnych zostanie najlepiej osiągnięta poprzez wykorzystanie tradycyjnych materiałów i technik. W sytuacjach, gdy takie podejście, z całą pewnością, nie będzie adekwatne, możliwe jest zastosowanie nowoczesnych materiałów, jeśli ich skuteczność została potwierdzona naukowo i sprawdzona w praktyce."
W komentarzu do tego Artykułu, dr. Ingo Heidbrink z Niemieckiego Muzeum Morskiego, napisał, że zastosowanie nowoczesnych materiałów i technik, bez dostatecznych dowodów wynikających z nauki i praktyki eksploatacyjnej, jest w efekcie rodzajem eksperymentu, który nie powinien być udziałem jednostki tradycyjnej o choćby minimalnej wartości historycznej czy kulturowej, gdyż może doprowadzić do konieczności nowej restauracji spowodowanej eksperymentem a nie długoletnią eksploatacją jednostki. Nic dodać nic ująć: przede wszystkim - nie szkodzić.
Szkoda tylko, że obecny armator GENERAŁA ZARUSKIEGO stosuje 'autorskie rozwiązania' w tej dziedzinie.



